Kamienice przy Łuckiej

Robiłem dziś mały rekonesans wokół dawnego zakładu Norblina. Niestety nie udało mi się wejść na jego teren. Szkoda było wracać z niczym dlatego postanowiłem spenetrować pierwszą z brzegu opuszczoną kamienicę (Łucka 10). Gdy szukałem możliwości wejścia do następnego budynku (Łucka 12), zobaczyłem dym i zaraz potem straż pożarną. Kilka minut później dojechała policja.

Od gapiów dowiedziałem się, że podpalenia pustostanów są plagą w tej okolicy. Mieszkańcy pobliskich domów podejrzewają samych właścicieli kamienic, którzy zamiast remontować i utrzymywać zabytki, wolą sprzedawać działki deweloperom. Inni twierdzą, że miejscowa łobuzerka ma z tym coś wspólnego, przy czym ludzie dokładnie wiedzą, z imienia i nazwiska, kto się tam kręci ale policjanci tego nie ustalili ponieważ… nikogo, o nic, nie pytali. Po zakończeniu akcji gaśniczej spisali jakieś papiery ze strażakami, przymknęli bramę i pojechali. Łucka 10, do której dzisiaj wszedłem, także płonęła kilka razy. Ślady pożarów widać na zdjęciach.